1 grudnia 2025 r. w Oddziale Pomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Starym Polu odbyła się konferencja pt. „Działania na rzecz Żuław Wiślanych”.
Podczas konferencji omówiona została aktualna sytuacja w rolnictwie na Żuławach Wiślanych oraz w sąsiednich gminach Powiśla i powiatu tczewskiego, będąca następstwem wystąpienia na tym terenie deszczy nawalnych i zalania upraw. Zaprezentowano także informację o podjętych działaniach i uruchomionych formach pomocy, skierowanych do rolników.
Uczestnikami konferencji byli rolnicy, przedstawiciele organizacji rolniczych, samorządów lokalnych i instytucji rolniczych oraz doradztwa rolniczego z województwa pomorskiego i warmińsko-mazurskiego.
Konferencję otworzył Adam Klimczak Zastępca Dyrektora Pomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Lubaniu. Podkreślił on, że mijający rok jest dla rolników bardzo trudny. Mamy do czynienia z niekorzystnym przebiegiem warunków pogodowych. Wiosną wystąpił deficyt wody i przymrozki. Wysuszona gleba nie przyjęła wody z intensywnych lipcowych opadów deszczu. W czasie zbiorów również utrzymywały się opady, przez co rolnicy musieli wykorzystywać okienka pogodowa do zbioru roślin. Obecnie w wielu miejscach woda nadal zalega, co utrudnia zbiór kukurydzy i buraków i uniemożliwia siew ozimin.
Problemy rolników pogłębiają niskie ceny skupu produktów rolnych.
Następnie głos zabrała Posłanka Magdalena Kołodziejczak Przewodnicząca Żuławskiego Zespołu Parlamentarnego. W swoim wystąpieniu stwierdziła, że Żuławy to obszar szczególny na tle kraju. Leży na terenie dwóch województw, przy czym 80% powierzchni w pomorskim, 20% w warmińsko-mazurskim. Stąd w zespole parlamentarnym są przedstawiciele obu województw. To obszar zamieszkały przez 270 tys. ludzi, zdominowany przez tereny rolnicze, z bardzo rozbudowaną infrastrukturą, do której zalicza się także Rafineria Gdańska. W przypadku powodzi również rafineria może być zalana, co spowoduje wielkie szkody. W innych częściach kraju woda powodziowa spływa, na Żuławach zalega do tej pory. Dlatego „Żuławy trzeba innym stale tłumaczyć”.
Pani Poseł zapowiedziała uruchomienie wieloletniego Programu Żuławskiego 2027-2036, który zapewni większe środki na inwestycje i konserwację urządzeń wodnych. Umożliwi także racjonalne i terminowe wykonywanie prac. Zadeklarowała także, że będzie walczyć o Żuławy tak długo, aż otrzymają one odpowiedni status i zabezpieczenie.
Kolejnym mówcą był Paweł Cywiński Pełnomocnik Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi ds. Żuław Wiślanych. Mówił on o zadaniach pełnomocnika, do których należy:
1) inicjowanie działań na rzecz budowy, przebudowy lub modernizacji systemu urządzeń melioracji wodnych wraz z infrastrukturą towarzyszącą, pozwalającego na efektywną uprawę gleby i prawidłowy rozwój roślin uprawnych na obszarze Żuław Wiślanych;
2) przedstawianie propozycji działań wspierających Ministra w zakresie problematyki Żuław Wiślanych;
3) udział w spotkaniach, których przedmiotem jest problematyka rewitalizacji Żuław Wiślanych; 4) bieżąca współpraca z organami administracji publicznej, środowiskiem naukowym oraz rolnikami i ich przedstawicielami w zakresie problematyki związanej z rewitalizacją Żuław Wiślanych.
4) bieżąca współpraca z organami administracji publicznej, środowiskiem naukowym oraz rolnikami i ich przedstawicielami w zakresie problematyki związanej z rewitalizacją Żuław Wiślanych.
Zdaniem Pełnomocnika tworzenie chwilowych rozwiązań na Żuławach nie ma sensu, a podjęte decyzje i działania muszą mieć charakter ponadczasowy i ponadpartyjny. Mówca wspomniał także o programie zrównoważonego rozwoju Żuław i Powiśla („Żuławia”), którego jednym z elementów ma być zapewnienie samowystarczalności energetycznej Żuław poprzez rozwój sieci odnawialnych źródeł energii, jako bezpieczeństwa dla mieszkańców i źródło dochodów dla rolników.
Ważnym głosem w dyskusji było wystąpienie Prezesa Pomorskiej Izby Rolniczej Wiesława Burzyńskiego.Odniósł się on do sytuacji z 28/29 lipca br., kiedy wystąpiły największe opady deszczu, w niektórych miejscach dochodzące do 200 mm/m2. Wystąpił wtedy problem z odprowadzeniem wody, pompy odwadniające nie pracowały lub pracowały na 1/3 wydajności. Mówca stwierdził, że nie radzimy sobie z Żuławami, nie potrafimy właściwie utrzymać infrastruktury melioracyjnej. Holendrzy potrafili to robić. Postulował, żeby działaniazacząć do głównych cieków, które wodę odprowadzają. Rolnicy utrzymują melioracje szczegółowe, z których nie ma gdzie odprowadzić nadmiaru wody. Dodatkowo występują bobry, których nie powinno tutaj być, bo niszczą system melioracyjny.
Następnie poruszył sprawę szacowania strat i wypłaty pomocy dla poszkodowanych rolników. Stwierdził, że w województwie warmińsko -mazurskim idzie to całkiem dobrze, w województwa pomorskiego sytuacja jest trudniejsza.
Rolnicy, którzy mają protokoły z szacowania strat spowodowanych wystąpieniem przymrozków wiosennych i z podtopień, które w obu przypadkach są poniżej 30%, nie kwalifikują się do podpisu wojewody pomorskiego. W sąsiednim województwie warmińsko-mazurskim jest taka możliwość i rolnicy otrzymują protokoły łączne z szacowania szkód, uprawniające ich do uzyskania pomocy klęskowej. Pomorska Izba Rolnicza interweniuje w tej sprawie, żeby wojewoda pomorska zmieniła podejście i podpisywała protokoły.
Do tych uwag odniosła się Agnieszka Dembowska – pełnomocnik wojewody ds. szacowania strat i spółek wodnych. Poinformowała, żekomisje do szacowania strat w rolnictwie są powoływane w ciągu 1-2 dni. Protokoły są weryfikowane na bieżąco. Wojewoda pomorska powołała 33 komisje, które sporządziły ok. 3 700 protokołów. Działania podejmowane są na podstawie prawa, zgodnie z opinią MRiRW. Dodatkowo mówczyni zachęcała spółki wodne do występowania do Wojewody o dotacje podmiotowe (na bieżącą działalność) oraz dotacje celowe (np. na zakup sprzętu, takiego jak koparki). W 2025 r. 23 spółki wystąpiły o dofinansowanie. Do podziału było 860 tys. zł. Spółki z Żuław otrzymały większe środki od pozostałych.
Najwięcej emocji towarzyszyło wystąpieniu Andrzeja Ryńskiego Dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku. Przedstawił on informację na temat usuwania skutków powodzi, która wystąpiła na przełomie lipca i sierpnia br. oraz utrzymania infrastruktury przeciwpowodziowej na obszarze Żuław Wiślanych. Poinformował, że od 8 lat Wody Polskie otrzymują co roku 30 mln zł dla Żuław, z czego 1/3 przeznaczana jest na energię do stacji pomp. Pozostałe 20 mln zł wydatkowane jest na utrzymanie i konserwację urządzeń. To bardzo mało. W 2027 r. ruszy wieloletni program żuławski, o którym wcześniej informowała Posłanka Magdalena Kołodziejczak, w którym 1,4 mld zł będzie przeznaczone w ciągu 10 lat na utrzymanie systemu wodnego i inwestycje. To poprawi sytuację. Zdaniem Dyrektora Ryńskiego cieki wodne na Żuławach powinny być traktowane jak urządzenia wodne, a nie jak obecnie naturalne cieki wodne, przez co dotyczy je szereg ograniczeń środowiskowych i długa procedura uzyskiwania zgody na każdą inwestycję.
W kolejnym wystąpieniu Dyrektor Pomorskiego Oddziału Regionalnego ARiMR Andrzej Styn przedstawił informację o zrealizowanej pomocy z tytułu strat powodziowych dla pomorskich rolników.
Do końca listopada do wniosków z zobrazowaniem satelitarnym ARiMR wydała 695 pozytywnych decyzji, 650 rolników otrzymało już pomoc w łącznej kwocie 35 mln zł. W naborze klęskowym (z protokołami komisji szacujących) wpłynęło ponad 1400 wniosków w skali województwa i są one rozpatrywane. Dopłaty bezpośrednie będą wypłacone w pierwszej kolejności dla rolników z Żuław.
Dyrektor Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Regionalnego ARiMR w Olsztynie Piotr Turowski poinformował, że tamtejsza Agencja przyjęła 275 wniosków z zobrazowania satelitarnego i 305 wniosków z protokołami komisji. W tym drugim przypadku spodziewać się trzeba współczynnika redukcji (kwota złożonych wniosków przekracza bowiem dostępne środki).
Jerzy Szałach Burmistrz Miasta i Gminy Nowy Staw w swoim wystąpieniu mówił o planowanym powołaniu międzygminnej spółki wodnej, co okazało się problemem pod względem prawnym. Wobec tego podjęta została decyzja o zawarciu porozumienia między Wodami Polskimi a samorządami, które przejmą część zadań, dotyczących konserwacji kanałów i cieków wodnych. Porozumienie podpisze Gmina Nowy Staw oraz Gmina Nowy Dwór Gdański. Dzięki porozumieniu możliwe będzie szybsze i terminowe wykonywanie prac, bez rozstrzygania przetargów. Gmina będzie też mogła po kosztach własnych wykonywać prace na ciekach wodnych na rzecz rolników (melioracje szczegółowe). Gmina Nowy Staw zakupi też koparki do utrzymania rowów i kanałów.
Podczas konferencji głos zabierali także zebrani na sali rolnicy, samorządowcy, przedstawiciele spółek wodnych. Rolnicy zwracali uwagę na źle działający system melioracyjny, który nie odprowadza nadmiaru wody, utrzymujące się zalania pól. Mówili także o szacowaniu strat w uprawach, w tym o niezgodności wskazań satelitarnych i komisji szacujących strat. Stąd duża różnica w wysokości udzielanej pomocy.
Rolnicy wnioskowali także o to, by maksymalnie obniżyć stan wód na pompach (i trzymać niski stan), bo gleba jest bardzo nasiąknięta. Bez tego, po zimie straty w zasiewach zboża i rzepaku mogą być większe niż z tegorocznej powodzi.
Uczestnicy pytali także, czy są przewidziane prace na terenie gmin żuławskich.
Na zakończenie konferencji Dyrektor Adam Klimczak zapowiedział, że następne spotkanie w sprawie Żuław odbędzie się na przełomie lutego i marca 2026 r.













