Niepokój wśród pszczelarzy

W ramach systematycznej współpracy Pomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w  Lubaniu z pszczelarzami, w dniu 23.02.2020 r. w KOWR w Słupsku odbyła się konferencja pt. ,,Dostosowanie gospodarki pszczelej do zmieniających się warunków środowiskowych”.

Licznie przybyła grupa pszczelarzy wraz z prezesem Regionalnego Koła Pszczelarzy w Słupsku Zbigniewem Wiąckiewiczem, świadczyła o poszukiwaniu odpowiedzi na nurtujące pszczelarzy pytania. Zaproszony wykładowca – mgr inż. Leszek Pękala, nauczyciel pszczelarstwa w Zespole Szkół Rolniczych w Bolesławowie, praktyk pszczelarz z 57 letnim stażem oraz działacz w strukturach organizacyjnych PZP, w sposób interesujący przeprowadził wykład.

Głównym tematem była sprawa przeciwdziałania pogarszającej się zdrowotności pszczół, prowadząca aż do całkowitego ich wyginięcia. Gościem konferencji był p. o. z-cy Dyrektora KOWR w Pruszczu Gdańskim dr Rafał Karlikowski, prezentujący tematy produktów regionalnych i tradycyjnych oraz produktów polskich. Natomiast Alicja Augustyniak z Urzędu Gminy Kobylnica przedstawiła międzynarodowy projekt planujący organizację kilkuhektarowej  pasieki, z nasadzeniem starych odmian drzew owocowych i miododajnych oraz powstanie muzeum pszczelarstwa i sal wykładowych w gminie Kobylnica.

Jak podają badania naukowe, pszczoły istnieją już 80 mln lat i do tej pory doskonale odnajdywały się w otaczającym środowisku. Do czasów sprowadzenia warrozy i rozpoczęcia stosowania środków ochrony roślin, każdy pszczelarz z lepszym czy gorszym wynikiem radził sobie z utrzymaniem pszczół. Zmiany w środowisku, polegające na likwidacji pastwisk dla bydła (ubyły bogate pożytki z koniczyny białej i czerwonej, mniszka lekarskiego), wyrugowaniu ze zbóż bardzo przydatnej rośliny pszczelej, jakim jest chaber bławatek, są wymiernym niedoborem w zbiorach miodu i pyłku. Intensywne stosowanie chemicznych  środków ochrony roślin w prawie całym rolnictwie, zgodnie z zasadami ich bezpiecznego stosowania, też w sposób pośredni osłabia pszczoły, a niekiedy jest przyczyną ich wytrucia. Do tych faktów dołączyły w ostatnich latach saharyjskie upały, które m.in. wysuszyły uprawy gryki i zmusiły pszczoły do dostarczania zwiększonej ilości wody i intensywnej wentylacji ula.

Prowadzący wykład Leszek Pękala zwrócił uwagę na wiele aspektów z życia pszczół, tak aby zapewnić im zdrowie i rozwój. Rok pszczeli rozpoczyna się z początkiem sierpnia, po zbiorze ostatniego miodu. Rodzina musi być podkarmiana tak, aby matka rozpoczęła intensywne czerwienie, z którego wygryzione, zdrowe pszczoły przeżyją 9 miesięcy, do wiosny przyszłego roku. Z początkiem sierpnia obowiązkowo należy rozpocząć zwalczanie warrozy, ponieważ do zimowania powinny pozostać tylko zdrowe pszczoły. Walkę z  warrozą prowadzimy bezwzględnie przez sierpień, wrzesień i październik, mając szansę na skuteczne zwalczenie tego pasożyta, któremu towarzyszą wirusy ostrego i izraelskiego paraliżu pszczół oraz wirusa kaszmirskiego pszczół. Przy zwalczaniu warrozy należy dochować wszelkiej staranności, gdyż każde uchybienie w zabiegu zwalczania, spowoduje w przyszłości niepotrzebne jej rozmnażanie. W okresie jesiennym zauważalne są masowe ginięcia całych rodzin pszczelich, pozostawiających pusty ul z resztkami czerwiu, a nawet pokarmu. Syndrom masowego ginięcia rodzin pszczelich CCD (Colony Collapse Disorder) obserwowany jest na całym świecie, ale nie ustalono jeszcze jego jednoznacznej przyczyny. Skupiając się na walce z warrozą, nie wolno zapominać o zwalczaniu nosemozy, będącej przyczyną wysokich start w wielu rodzinach.

Bezwzględnym, prozdrowotnym czynnikiem jest podawanie młodych matek, które tworzą mocne rodziny, opierające się czynnikom chorobotwórczym. Dużym  naszym osiągnięciem jest utrzymanie higieny w ulu, pracowni i pasiece. Należy pamiętać o wymianie co najmniej 50 % plastrów (czarne plastry są magazynem organizmów chorobotwórczych), odkażaniu uli i likwidacji starych. Poważnym, nierozwiązywalnym problemem w naszej rzeczywistości, często jest „przepszczelenie”. Zamiast 20 – 24 rodzin spotyka się w niewielkiej odległości aż 150 – 200 rodzin. Przy posiadanej wiedzy, zapotrzebowanie dla jednej rodziny wynosi 90 kg miodu. Takie gospodarowanie nie daje wyników, a często jest przyczyną rabunków. Odpowiedzią na ten problem jest gospodarka wędrowna, dająca pszczołom możliwość zbioru nektaru i pyłku, a pszczelarzowi finansową satysfakcję.

Podsumowując spotkanie uczestnicy zgodzili się z faktem, że najważniejszą czynnością w efektywnym utrzymywaniu pszczół jest systematyczne dokształcanie się pszczelarza oraz korzystanie z doświadczeń innych pszczelarzy. Wówczas jesteśmy w stanie poradzić sobie z wykorzystaniem środowiska dla posiadanych pszczół.

 

Eugeniusz Dańczak
Dział Rozwoju Obszarów Wiejskich

 

Ilość wyświetleń artykułu: 912